Nazaret
Znaleźliśmy Boga w Nazarecie. W największej prostocie, nudzie i monotonii dnia codziennego. W zwykłych życiowych czynnościach. Oczywiście, nie byle jakich, lecz wykonywanych z sercem, z radością, z chęcią zachowania porządku i stworzenia dobrej atmosfery . Moze to jednak ja powinnam była powiedzieć - przepraszam, nie mogę zaczekac- do pani w sklepiku? Ktoś powinien tworzyć ten codzienny Nazaret, atmosferę, środowisko, klimat codziennych czynności, w których znajduje się Boga. W których znajdujemy Go w sobie nawzajem, w naszych relacjach.
Co może być dobrego z Nazaretu? Bóg? Czy my?